Lednica 2020

Czerwcowe wspomnienie z Lednicy.
Przed chwilą dwa żurawie majestatycznie przeleciały nam nad głowami. No i nietoperz, ale ten nie zrobił na nas większego wrażenia. Bociany całymi dniami szukają czegoś w trawie. Osioł kilka razy dziennie ryknie tak porządnie, że aż w kaplicy słychać. Żaby dość niemrawo rechoczą i to dopiero po zmroku (domniemuje się, że może mieć to jakiś związek z obecnością bocianów). Tuż przed zrobieniem zdjęcia sokół (albo inny drapieżny krzywodziób) porwał mysz i nie wiem co się z nią stało. No i ryba w tle. A poza tym praca, praca i jeszcze raz odpoczynek. Dobrych wakacji!