wir plotek

 

parafia

Przedostatni nocleg. Mały kościółek. Mała parafia. Proboszcz otworzył wszystkie możliwe drzwi dla dwóch setek pielgrzymów. Otwarte wszystkie pokoje, żeby jak najwięcej osób mogło rozłożyć swoje karimaty. Otwarte wszystkie łazienki, spichlerze, korytarze. W kuchni samoobsługa. Wchodzisz i jesteś u siebie.

O 23:30 ludzie jeszcze siedzą w salonie i biesiadują. Proboszcz się krząta i looka komu można jeszcze pomóc.

Potrzebowałem znaleźć zaciszne miejsce na chwilę rozmowy. Wchodzę bez pytania do jedynych drzwi, które nie były otwarte na oścież. Ni to korytarz, ni to biuro. Dwa metry kwadratowe, stare biurko na środku. Pod biurkiem, na posadzce leży kawałek koca i kołdra. Okazało się, że proboszcz przygotował sobie nocleg na dziś.

Oddał nam wszystko co miał, a sam się położył w kącie, żeby nie przeszkadzać. Nie wiem jak Was, ale mnie to bierze. Takie serce chłopa.

Można się nakręcać, że w kościele jest pedofila, księża jeżdżą drogimi samochodami, mają dzieci i te wszystkie inne pikantne historie. To wszystko jest u nas obecne i jest dużą biedą.

A jakby tak wpuścić w wir plotek kilka takich historii jak ta.. Wtedy u cioci na imieninach, po gorącej debacie o polityce, możnaby przejść na temat kościoła: „Ty, a słyszałeś co ten ksiądz kozak zrobił? Zamiast siedzieć spokojnie i oglądać olimpiadę przyjął stado pielgrzymów, żeby mu wyjedli zapasy z kuchni i zapaskudzili dosłownie cały dom..”

Hm. Ja i te moje wyimaginowane wizje..

mt 10.27


 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s