brzdęk złota

_20161214_153629

Oczywiście zapomniałem czołówki,
a tu nocą na szlaku jasno od śniegu.

Tam na dole widać
sznury przydrożnych latarni.

Stąd wyglądają trochę
jak świąteczne lampki.

Można je połączyć palcem
w dowolny obraz.

Mędrcy za tą gwiazdą
musieli leźć tygodniami.

Ciekawe co czuli
w taką pochmurną noc jak dzisiaj.

Ciekawe ile razy się pokłócili,
bo każdy wiedział lepiej.

Ciekawe co mieli w sercach
kiedy już padli przed Nim na twarz.

Przed płaczącym w niebogłosy Władcą,
którego pewnie obudził brzdęk złota.

Z głów im pospadały,
fikuśne arabskie czapki.

Kolorowe płaszcze –
brudne od słomy.

I twarz Miriam,
która właśnie sobie przypomniała,
rozmowę sprzed dziewięciu miesięcy:

Będzie On wielki
i będzie nazwany Synem Najwyższego.

Wiem, że jeszcze nie święta,
ale kto tęskniącemu zabroni.

łk 1.26-38


 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s