Milczenie

_20170220_145732

Byłem wczoraj na filmie Milczenie, Martina Scorsese. Niezwykłe ujęcia, bajkowe krajobrazy, aż chce się polecieć do Japonii (choć podobno zdjęcia kręcono na Tajwanie:). Fabuła nie była powalająca i pozostawiła we mnie spory niedosyt. Niemniej jednak film miał momenty bardzo refleksyjne i poruszające. Utkwiły mi w głowie szczególnie dwie sceny:

Pierwsza, to rozmowa ojca Rodrigueza, młodego jezuity z naczelnikiem-buddystą, który w szczerości serca próbował dać mu do zrozumienia, że nie potępia chrześcijaństwa, ale Japonia, to gleba, w której ono nie ma szans zapuścić korzeni. W innej części świata może się sprawdzać, ale nie tam. W odpowiedzi Rodriguez stwierdza, że prawda jest uniwersalna: Jeśli jedna część świata ma swoją prawdę, a druga swoją, to nie można nazywać tego prawdą. Wskazał sprytnie, że problem nie jest w glebie, ponieważ setki tysięcy chrześcijan zapuszczało tam korzenie, tylko w tym, że gleba została zatruta. Ta scena dotknęła mnie, bo po raz kolejny pokazała, że w świecie cywilizowanych półprawd i coraz szerszego relatywizmu wielkim ukojeniem jest Ten, którego słowa są prawdą. Co więcej, On sam jest prawdą, która może owocować na każdej glebie świata.

talk
fot.: źródło

Druga scena, to moment prześladowania japońskich wieśniaków-chrześcijan, którzy całe dnie spędzają w podziemiu, a nocą wychodzą, aby się spotykać i modlić. Przyłapani zostają zmuszeni do wyparcia się wiary. Ma to nastąpić przez uroczyste oplucie krzyża. Mimo perspektywy śmierci i zwykłego ludzkiego odruchu by się bronić, siłą wiary przełamują to co naturalne. Ich serca nie pozwalają napluć w twarz ukochanemu, któremu ufają do końca. Zostają skazani na kilkudniowe cierpienie i śmierć. Reżyser w niezwykle realistyczny sposób dotyka problemu cierpienia i pokazuje, że decyzje w takich momentach nie są oczywiste, proste i czarno-białe. Głośne pytania, które we mnie zostały po tej scenie brzmią: jaka jest cena mojej wiary i jaka jest siła mojej więzi z Bogiem? W zamian za co byłbym w stanie napluć Mu w twarz i powiedzieć – nie znam Cię. A tym samym: ile jesteś dla mnie wart? Za ile bym Cię sprzedał? Gdzie jest próg mojej miłości?

krzyzfot.: źródło

W filmie można uchwycić, że chrześcijaństwo, to przede wszystkim miłość, a nie doktryna; że sakramenty, to bardziej tęsknota niż rutyna; a przykazanie miłości nieprzyjaciół, które od dwóch niedziel czytane jest z ambon, mimo swojego ciężaru, nie jest surowym uciemiężeniem, ale realną drogą do człowieczeństwa.

mk 16.15


I rzekł do nich: Idźcie na cały świat.

2 myśli na temat “Milczenie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s