Ćwiczenia

_20170223_162821

Dwa posty temu, we wpisie DROGA, napisałem krótko o mojej wyprawie w tygodniową ciszę. Podczas ciszy odprawiałem tzw. Ćwiczenia. W poprzednim poście pisałem o filmie MILCZENIE, którego główny aktor – Andrew Garfield, przygotowując się do swojej roli, również odprawił Ćwiczenia. W wywiadzie opublikowanym na deon.pl, powiedział:

Ćwiczenia powaliły mnie na kolana. A jednak siedzę tu przed tobą walcząc ciągle z tym samym g***em. Akt tworzenia filmu stał się dla mnie drugorzędny w stosunku do wykonywania Ćwiczeń, a z kolei fakt wypuszczenia gotowego filmu był trzeciorzędny w stosunku do tamtych dwóch. Tak samo oceniam głębię każdego z tych doświadczeń. Głębia doświadczenia Ćwiczeń była wystarczająca. Tworzenie filmu odczułem bardzo, bardzo głęboko, głębiej niż jakiekolwiek artystyczne doświadczenie w jakim kiedykolwiek wziąłem udział. Chociaż nie było tak głębokie jak Ćwiczenia, to w dalszym ciągu pod każdym względem było cholernie głębokie. Teraz film wchodzi do kin, a ja wracam do płytkiego świata. I próbuję się z tym pogodzić.”

Czym są Ćwiczenia i dlaczego powalają na kolana nie tylko takich szaraczków jak ja, ale również gwiazdy Hollywood? Ćwiczenia to owoc wielu lat pracy Ignacego – człowieka żyjącego na przełomie XV i XVI wieku. Zawierają zasady życia duchowego. W jakiś przejasny sposób opowiadają o tym, co człowiek nosi w sercu i jak nasz wewnętrzny świat działa. Bardzo lubię przypominać sobie historię życia Ignacego, a tym samym historię powstania Ćwiczeń. Posłuchajcie:

Ignacy, jako młody chłopak był paziem ministra skarbu króla hiszpańskiego, następnie służył jako oficer w wojsku. Można było go spotkać ubranego w pancerz, noszącego przy boku miecz, sztylet i oręż wszelkiego rodzaju. Do 30-tego roku życia jego największą rozkoszą były ćwiczenia rycerskie. W czasie walk hiszpańsko-francuskich znalazł się w oblężonej Pampelunie. Zraniony poważnie przez kulę armatnią w lewą nogę, został uziemiony na wiele miesięcy.

Podczas choroby chciał czytać książki przygodowe, popularne w owym czasie romanse rycerskie, ale takich w domu nie było. Musiał zadowolić się czytaniem Ewangelii i Żywotów świętych. Zauważył wtedy, że pociecha płynąca z tych lektur trwa dłużej aniżeli ta spowodowana przyziemnymi pragnieniami.

Pewnego dnia 1522 roku postanowił na dobre zerwać z próżnym życiem, by całkowicie należeć do Jezusa. Swój rycerski strój zostawił żebrakowi. Następnie skierował swoje kroki do Manresy, gdzie zamieszkał w szpitalu. Posługiwał chorym, a wolne chwile poświęcał modlitwie. Toczył tam prawdziwą walkę duchową. Robił już wtedy notatki ze swych medytacji i przeżyć mistycznych, które stały się w przyszłości zrębem dla jego Ćwiczeń duchownych. Był to czas wielkich zmagań pośród pocieszeń i strapień. W ten sposób Ignacy uczył się trudnej umiejętności rozeznawania duchów. Właśnie w takich zmaganiach powstał szkic Ćwiczeń. Formę ostateczną otrzymały one dopiero w 1540 roku. Były więc owocem 19 lat przemyśleń i kontemplacji.

Przez ostatnich 16 lat życia Ignacy był przykuty do swojego biurka i rzadko opuszczał progi domu generalnego swego zakonu, by być zawsze do dyspozycji. Zmarł na rękach współbraci 31 lipca 1556 r. Poza Ćwiczeniami, pozostawił po sobie m.in. ok 7 tysięcy listów.

źródła:
jezuici.pl
brewiarz.pl

mt 9.9


On wstał i poszedł za Nim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s