Dar języka

Kiedy przychodzi Duch Święty, wydarza się dużo dobra. Często towarzyszą temu różne doświadczenia. Bywa upojna radość, bywa wszechogarniający pokój, czasem tańczyć się chcę, a czasem jest doświadczenie głębokiego odpoczynku. Czasem chce się śpiewać, a czasem płakać w skrusze serca. Czasem tak, a czasem inaczej. Często pozornie nic się nie wydarza, a owoce widać po czasie. 

Jednak w tym roku jedna rzecz mnie szczególnie porusza kiedy czekam na Zesłanie.

Gdy Duch Święty przyszedł do uczniów otrzymali zdolność mówienia w sposób zrozumiały dla wszystkich. Zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Zdolność mówienia, które jednoczy ludzi różnej narodowości, koloru skóry, poglądów.

Duchu Święty, przyjdź tym razem z darem języka, który jest zrozumiały i zaprowadza jedność. Języka, który nie komplikuje i nie dzieli.


Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? – mówili pełni zdumienia i podziwu. Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie.

dz 2.7-11


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s