dostrajanie

dsc_4359.jpg

Znawcy mówią, że w tamtym czasie podczas posiłku najczęściej przyjmowano pozycję półleżącą. Podpierano się lewą ręką tak, by prawą móc sięgać do stołu. Jeśli tak było również w tą ostatnią noc, to Jan, by móc opierać swoją głowę na piersi Pana, musiał siedzieć (leżeć?) po Jego prawej stronie.

Ten gest jest mi tak bliski, i tak intymny, że tym razem nie będę próbował znajdować odpowiednich słów, by opisać co się tam musiało wydarzać.

Tym razem zastanowiło mnie inne pytanie: kto mógł siedzie po lewej stronie Mistrza? A tym samym: na czyjej piersi mogło spoczywać ucho Pana?

Czy nie na piersi tego, który tej nocy miał najszybciej bijące serce? Czy nie był to uczeń, z którym Jezus zamoczył wspólnie kawałek chleba w misie? Czy nie był to Judasz, do którego Jezus szeptał słowa przynaglenia, by nie obnażać go przed innymi?

Przez ostatnie trzy lata najbliżej Jezusa byli Ci najbardziej potrzebujący miłosierdzia. Dlaczego więc podczas ostatniego posiłku miałoby być inaczej?

Fascynuje mnie już nie tylko odwaga Jana, który kładzie głowę i wsłuchuje się w harmonijny rytm bicia serca Stworzyciela świata. Fascynuje fakt, że sam Stworzyciel i Zbawca przykłada swoje miłosierne ucho do rozstrojonego serca Judasza.

W moich żyłach płynie zarówno krew Judasza, jak i Jana. Płynie we mnie przedziwna śmiałość (żeby nie powiedzieć zachłanność) bliskości Boga samego. Jednocześnie, płynie rozstrojona skłonność do zdrady, na którą Bóg reaguje pragnieniem bliskości. Temu wciąż nie mogę się nadziwić.

Tylko Jezusa stać na taki gest.
Tylko On ma w sobie tak niezgłębione miłosierdzie, by moje pogubione życie wciąż i wciąż (i wciąż) dostrajać do swojego – Bożego rytmu serca. Serca cichego i pokornego.

mt 26.50


Zaraz też przystąpił [Judasz] do Jezusa, mówiąc: «Witaj Rabbi!», i pocałował Go. A Jezus rzekł do niego: «Przyjacielu, po coś przyszedł?»

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s