Majowe rozmowy

pexels-photo-1170642.jpeg

Zapraszam, śmiało, niech się Pani rozgości. Nie ma gdzie usiąść? Pani wybaczy, już przedstawiam te rupiecie. Tak, wiem, lekki tu rozgardiasz. Dawno nie sprzątałem. I ten hałas.. już się do niego przyzwyczaiłem. Choć jest o wiele mniejszy odkąd Pani weszła.

Przyznam się szczerze – niech to zostanie, proszę, tylko między nami – od dawna nie słuchałem. Potok myśli i słów płynie już tak długo.

Chciałbym Panią prosić o jedną poradę, taką – wie Pani – najważniejszą lekcję. Coś co wyprostuje i uspokoi nieco ten galop bez celu. Może jakaś książka? Może krótka historia? Chociaż jedno zdanie?

Nic? Cóż znaczy ten uśmiech na Pani twarzy? Piękny jest. I tyle mówi. Mam milczeć? Rozumiem. Pani pozwoli, usiądę tuż obok. Posłucham uśmiechu.

j 10,27


Moje owce słuchają.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s