Wywrotowa siła

Dzisiejszy dzień obfituje światłem. W dolinie Będkowskiej złapaliśmy z braćmi trochę jesiennego słońca, a rano natrafiłem na taki oto fragment o. Joachima Badeniego OP (napisany w latach ’70 XX wieku):

„Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności” (J 8,12) – powiedział Chrystus. Stąd wszelki obskurantyzm, dewocja, „kapliczkowanie” czy „doniczkowanie” Prawdy jest jakimś głęboko sięgającym bluźnierstwem przeciwko Światłości, gaszeniem Boga.

Kręgi dialogu wewnątrzkościelnego i na zewnątrz niego, kręgi obejmujące cały świat w różnym stopniu nasilenia, są nowym, pełniejszym blaskiem światłości Przedwiecznego Słowa, nowym odblaskiem Chwały Boga w naszej epoce. Chrześcijaństwo defensywne, zinstytucjonalizowane, zamknięte martwą literą, masą grzechów kościelnych, zakrystii czy klauzur – jest głęboką stagnacją, usiłującą za wszelką cenę zachować światło, trzymając się kurczowo staroświeckiej lampy. Jak gdyby trzymanie się lampy było już światłem.

Ewangelia mówi nam o świetle wysoko wzniesionym – by było widziane i widzialne dla wszystkich. Chowanie światła jest grzechem, przeciwstawianiem się, całkowicie bezskutecznie, woli Boga, którego światło i tak się rozejdzie, bo oświeca wszystkich przychodzących na ten świat. Rzadko chyba wyznajemy grzechy przeciw światłu Boga, grzechy oddalania się od światła – typowe dla „złego” – grzechy dystansu i ciemności.

Światło, którym jest Chrystus, swą wywrotową siłą odwraca człowieka całkowicie na zewnątrz, sprawia głęboki przewrót. „Odzwyczaja” człowieka od jego „ja”, a to jest chyba w najgłębszym znaczeniu „reakcja”. Wszelka śmiałość porównań tu zawodzi. Może dlatego rozróżnianie katolicyzmu czy katolików na zachowawczych, konserwatywnych czy postępowych, na prawicowych czy lewicowych – prawdopodobnie potrzebne ze względów politycznych czy innych – jest głębokim nieporozumieniem. A nawet niezrozumieniem istoty chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo jest bowiem albo „wywrotowe”, albo go w ogóle nie ma, choć istnieją fasady ozdobione takim czy innym napisem.

Statyka jest dnem piekła, gdzie już nic nigdy się nie zmieni. Utożsamienie diabła z rewolucją, a postawy zachowawczej z Bogiem jest paradoksem, którego rodowód pochodzi chyba z dna samego piekła. Nie wynika stąd jednak, że rewolucja w sensie czysto ludzkim jest jakąś bezgrzeszną świętością w ujęciu wiary. Ruchy rewolucyjne burzyły i burzą wiele świętości „fasadowych”, ale wraz z nimi i głębsze treści religijne, które będąc ukryte za tymi fasadami, są narażone na zniszczenie. (…)

Wywrotowość chrześcijaństwa i krzyża ma swe źródło gdzie indziej, skądinąd czerpie swą moc „wywracania” wszystkiego, wszelkich „stabilnych” wartości ludzkich. „Rewolucja” w życiu osobistym chrześcijanina, świadomość, ze wszystko co najbardziej „własne”, co stanowi o chrześcijańskim „ja”, jest skierowane na zewnątrz gestem antyegoistycznym – stanowi najgłębszą treść świadomości religijnej. Jest pełnym rozwojem tej świadomości, aż do świadomego uczestnictwa wiary w wewnętrznym życiu samego Boga, w tajemnicy potrójnej jedności. (…)

Nowy Testament – nowy układ stosunków między Bogiem a światem – wygląda inaczej. Słowo Wcielone poddaje się wszelkim słabościom stworzonego świata, uczestniczy w nim całkowicie. Jezus bywa utrudzony, spragniony, ma przyjaciół, gdy jest zmęczony, idzie do nich odpocząć, wreszcie poddaje się niesprawiedliwemu wyrokowi i śmierci. Nie sięga po zewnętrzne środki obrony, nie organizuje zamachu stanu ani akcji zbrojnej przeciwko okupantowi rzymskiemu. Widocznie chce być słabym ze słabymi. Na pierwszym miejscu stawia wiarę w zwycięstwo sprawiedliwości i miłości, pewność jasnej przyszłości, a nie doraźny, ograniczony sukces uniknięcia śmierci lub wypędzenia z małego kraju jego okupanta. Rozkazał Piotrowi schować miecz wydobyty w Jego obronie.

Słowo i myśl są bardziej wywrotowe niż sama siła fizyczna.


J. Badeni, Mistyka codzienności, Poznań 2018, s. 117-122.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s