O miłości, która zwleka?

Noc się wydłuża, a Pana Młodego wciąż nie ma. Trzeba na marginesie przyznać, że to trochę dziwne, żeby dziesięć panien oczekiwało na jednego wybranka. Ten jednak jest inny niż wszyscy pozostali. Potrafi obdarzyć niepodzielną miłością każdego kto dotrwa Jego przyjścia. Co więcej, w kręgu jego miłości są nie tylko kobiety. Ja sam planuję spędzić z Nim resztę mojego życia, oddać Mu serce na wyłączność. Myśl o tym nie napawa mnie zazdrością, że inni dostają równie dużo. Przeciwnie, chciałbym żeby każdy przyjął Jego ślubne zaproszenie. Ale wróćmy do Ewangelii.

Noc się wydłuża, dziesięć panien mruży ze zmęczenia oczy. Krótko tylko na boku dodam, że wydłużająca się nieobecność narzeczonego w przeddzień (przednoc?) zaślubin może niepokoić. Przedziwna ta miłość, nie zawsze zrozumiała. Jego drogi nie są naszymi drogami. Miłość wymaga szalonego zaufania. Przypomina mi się noc Getsemani – “Śpicie? Nawet jednej godziny nie mogliście czuwać ze mną?” Chwilę później ciemność ogarnęła całą ziemię. Kiedy ukochani uciekli, Pan Młody przypieczętował swoją miłość otwierając ramiona, których już nigdy nie zamknie. Ale wróćmy do naszej Ewangelii.

Noc sięga połowy. Pan Młody nadchodzi. Nareszcie. Zaraz rozpocznie się świętowanie. Wybaczcie tu ostatnią już dygresję, ale czy nie zastanawia Was, kto “normalny” rozpoczyna wesele o północy? No nic. Jego myśli nie są naszymi myślami. Głupio wyszło, bo choć wszystkie panny miały ze sobą lampy, to pięciu z nich zabrakło oliwy. Czujność osłabła, zgasła wiara w miłość. Nie mogły jej pożyczyć od pozostałych pięciu. Nie można uwierzyć za kogoś, nie można pokochać za kogoś, czyimś sercem. Każdy musi ten krok wykonać sam. Potrzeba wielkiej uważności. Trzeba pielęgnować w sobie gotowość wyznania Mu miłości o każdej porze dnia i nocy.

Szczególnie nocy.

Ewangelia Mateusza 25.1-13

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s