Mamo! Popatrz tutaj!

W Kościele – jak to się zwykło mawiać – „przyzywamy wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny”. A przekładając na prostszy język, prosimy ją, by nas po prostu zauważyła, wysłuchała, wsparła. Wołamy: „Mamo! Popatrz tutaj! Tu jestem! Dostrzeż mnie i pomóż!”

Czy Maryja nie widzi? Co miałoby Ją tak bardzo pochłaniać? W co lub w kogo jest tak bardzo zapatrzona? Oczywiście odpowiedź może być tylko jedna: Maryja wpatruje się w swojego Syna, Króla wieków. Ona doświadcza już visio beatifica – błogosławionej chwały nieba.

Zwykle na obrazach i ikonach przedstawiamy Maryję jako tę, która patrzy się na nas i wskazuje nam Syna. Dziś możemy o niej pomyśleć jako o Tej, która wpatruje się w Syna i wskazuje Mu nas.

Czy może wykonywać te czynności jednocześnie? Tak, ponieważ, jej spojrzenie nie jest egoistyczne. Jest pełne miłości, piękne i czyste. Czasem mówimy o zakochanych, że „świata poza sobą nie widzą”. Inaczej jest z miłością Jezusa i Maryi. To właśnie ze względu na miłość dostrzegają świat, dostrzegają nas.

Jezus z miłości do nas nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie i stał się podobny do nas (zob. Flp 21-11). Bóg tak bardzo ukochał świat, że Syna swego jednorodzonego dał – nie po to, by świat pominąć czy potępić, ale dostrzec i zbawić (zob. J 3,16-17).

Przyjmowanie miłosiernego spojrzenia Maryi i Jezusa, wzrost w Bożej miłości otwiera nam oczy i serca na tych, którzy żyją wokół nas, którzy są pominięci, niezauważeni, którzy tęsknią za doświadczeniem zbawienia.

Miłość otwiera oczy i przynagla do działania.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s